5. przegląd prasy

Korrida i tożsamość

Walki z bykami, przez wielu Hiszpanów postrzegane jako zasadniczy komponent ich kulturowego dziedzictwa, już 28 lipca mogą doznać najpoważniejszego w historii uszczerbku na swoim wizerunku. Tego właśnie dnia parlament Katalonii będzie głosował nad zakazem korridy w tym regionie.

Według Aidy Gascon, dyrektor AnimaNaturalis na Hiszpanię, zakaz taki byłby "najważniejszym zwycięstwem odniesionym przez tę organizację w walce o prawa zwierząt". AnimaNaturalis od dawna prowadzi kampanię przeciwko korridzie, którą uważa za barbarzyńskie i anachroniczne widowisko.

Korrida w wyborczym sosie

Całkiem niedawno wartości, na straży których stoją aktywiści pokroju Aidy Gascon, przyćmiła debata nad pytaniem, czy w dążącej do niepodległości Katalonii jest jeszcze miejsce dla walk z bykami, tak mocno przecież zakorzenionych w hiszpańskim tradycjonalizmie. Jej początek przypada na czas, w którym kwestie tożsamości narodowej dominują w publicznej dyskusji w wielu innych częściach Europy: od Belgii - gdzie próby utrzymania stabilnego federalnego rządu są torpedowane przez regionalne spory, aż po Bałkany.
czytaj dalej


W miniony czwartek Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze zaważył na kształcie tej debaty, wydając decyzję, która według ekspertów może wzmóc nastroje separatystyczne w różnych miejscach globu. W ostrożnie sformułowanym orzeczeniu MTS uznał legalność deklaracji niepodległości Kosowa od Serbii, ogłoszonej w 2008 r. W treści uzasadnienia nie padło jednak wyraźne stwierdzenie, że w świetle prawa międzynarodowego Kosowo jest legalnym organizmem państwowym.


W Katalonii debata nad tożsamością regionu przybrała na sile po tym, jak pod koniec czerwca hiszpański Trybunał Konstytucyjny wydał szeroko kwestionowane orzeczenie dotyczące nowego statutu autonomii Katalonii, który jeszcze w 2006 r. został zaaprobowany zarówno przez 5,5 miliona Katalończyków, jak i przez parlament w Madrycie.

Chociaż Trybunał poparł większość zapisów statutu, regionalnych nacjonalistów rozwścieczyło anulowanie kilku znajdujących się w nim artykułów, a także oddalenie narodowych roszczeń Katalończyków. Odpowiedzią na orzeczenie Trybunału był wielki marsz protestacyjny zorganizowany w Barcelonie. Głosowanie nad przyszłością korridy poprzedza zresztą tegoroczne wybory do władz katalońskiej wspólnoty autonomicznej, po których wiele obiecują sobie partie nacjonalistyczne.

To nie atak na Hiszpanię

- Trudno o gorszy moment dla tego głosowania - uważa Luis de Grandes Pascual, centroprawicowy polityk hiszpański, który w ubiegłym roku zorganizował w Parlamencie Europejskim wystawę promującą tradycję korridy. - Uznajemy słuszność debaty nad "za" i "przeciw" walk z bykami, ale ta właśnie debata stała się zakładnikiem listy priorytetów katalońskich nacjonalistów, zdeterminowanych, by dowieść, że ich wartości nie są wartościami, które wyznaje reszta Hiszpanii.

Wynik środowego głosowania pozostaje mimo to niewiadomą: w ubiegłym roku inicjatywę legislacyjną prowadzącą do zakazu walk przegłosowano zaledwie ośmioma głosami. Z kolei część katalońskich nacjonalistów - nie zaprzeczając wprawdzie, że zakaz korridy wpisywałby się w ich szersze separatystyczne dążenia - podkreśla, że główną kwestią w tej dyspucie są prawa zwierząt.


Raphael Minder
"New York Times" / "International Herald Tribune"
Tłum. Katarzyna Kasińska, śródtytuły od redakcji INTERIA.PL

__________________________________________

Katalonia mówi "adios" corridzie. "Historyczna decyzja"
Kataloński Parlament przegłosował inicjatywę obywatelską w sprawie zakazu corridy w tym regionie. Tym samym Katalonia stała się pierwszym miejscem w śródlądowej Hiszpanii, w którym nie będą mogły odbywać się tradycyjne walki torreadorów z bykami. Na korytarzach Parlamentu świętują zwolennicy zakazu.
Parlament Kataloński zdecydował, że corrida w Barcelonie ma zostać zakazana. 68 radnych głosowało za wprowadzeniem ustawy, a 55 było przeciw. Proces legislacyjny został rozpoczęty inicjatywą obywatelską podpisaną przez 180 000 Katalończyków.

- Niektóre tradycje nie mogą trwać, kiedy zmienia się społeczeństwo. Katalonia nie chce zabraniać wszystkiego, ale uważamy, że najbardziej zdegradowane zwyczaje powinny zostać zakazane - powiedział dziennikarzom Jose Rull, jeden z radnych.
_______________________________________________

Galeria zdjęć w serwisie Gazeta.pl

0 Responses to “5. przegląd prasy”:

Leave a comment